Mrtinovik & Gambo

Zatoka Mrtinovik znajduje się na południowo-wschodnim krańcu wyspy Hvar, zaledwie kilka kilometrów na zachód od Sućuraj. Leży poza popularnymi szlakami lądowymi i wodnymi, przez co nie jest raczej zatłoczona. Kamienistą plażę otacza bujna zieleń. Daje dobre schronienie, choć przy południowo i południowo-zachodnim wietrze do zatoki wchodzi fala. Można kotwiczyć, ale też skorzystać z kilku boi należących do rybackiej restauracji Gambo. Według właściciela, katamaranem można nawet przybić wprost do małego metonowego molo (cuma dziobowa na najbliższej z bojek). Ostatecznie nie próbowaliśmy podejść tak blisko, obłożyliśmy cumy i staliśmy kilka metrów od molo.

Polecamy postój i posiłek w restauracji, o wyjątkowym klimacie i smacznej kuchni, z przyjaznym i pomocnym właścicielem. Stolik można rezerwować (my robiliśmy to przez Facebook). Restauracja nie ma typowej karty, właściciel oferuje “all-inclusive”, gdzie w cenie 250 kun dla dorosłych i 100 kun dla dzieci otrzymujemy kolację z napojami (w tym wino). Pierwszym daniem mogą być np. Skampi na buzara, drugim ryby dla dorosłych i kurczak dla dzieci. Rozsądna cena za posiłek w taki klimatycznym miejscu. Dzieciom bardzo podoba się plaża, żywe ryby i ośmiornice, które w basenie trzyma rybak, a także świetliki, za którymi biegały późnym wieczorem.

Saplunara

Saplunara na wyspie Mljet to urocza dosyć spora zatoka, położona na wschodnim krańcu wyspy Mljet, leżąca praktycznie tuż przy głównej drodze wyspy. Jej liczba stałych mieszkańców nie przekracza trzydzieści osób, zamieszkałych w około dwudziestu domach.

Wewnątrz zatoki znajdują się dwie piękne piaszczyste plaże Velika i Mala Saplunara. Od strony morza znajduje się jeszcze jedna, wyjątkowa Plaža Limuni. Ma specyficzny kształt laguny, dobrze osłoniętej od fali. Wpłynąć do środka można raczej tylko dinghy. Przy dużym zafalowaniu nie polecam kotwiczenia przed laguną (głębokość powyżej 10m), a raczej postój w zatoce Saplunara i spacer przez las.

Sama zatoka Saplunara jest nieźle osłonięta od fali, za wyjątkiem kierunku południowo-zachodniego. Natomiast ze względu na fakt, że jest dość duża, nie należy się nastawiać na dobre osłonięcie od wiatru. Ze względu na ukształtowanie brzegów, przy mocniejszym wietrze na bojce może nam nieźle kręcić.

Boje należące do restauracji Koda Ante i MS Restaurant, w której byliśmy w maju 2021. Skorzystaliśmy z boi. Mieliśmy trochę wątpliwości co do ceny, dlatego przed kolacją poszliśmy zobaczyć menu. Przywitał nas właściciel. Ze względu na wczesny okres roku i ograniczony wybór, zaproponował dla załogi mix ryb i owoców morza, warzyw oraz sałatek w ustalonej cenie za osobę.

O umówionej godzinie na naszą załogę czekały pięknie przygotowane stoły, jeden dla dorosłych, drugi dla dzieci. Przemiła obsługa serwowała do obu stołów dania, a dla dzieci dodatkowo kelner oprawiał rybę i nakładał wszystkie dania dzieciom na talerze. Ryba była tak smaczna, że wszystkie dzieci bez wyjątku zjadły ze smakiem.

Prawdziwa uczta czekała nas, dorosłych. Dostaliśmy przepyszne i przepięknie podane półmiski z rybami, ośmiornicami, krewetkami i kalmarami, grillowane warzywa, blitwę, sałatki, domowy chleb i oliwę. Każde z tych dań było bardzo smaczne, właściwe przyrządzone i świeże, w ilościach, które trudno było nam przejeść.

Na pewno była to jedna z najdroższych kolacji w Chorwacji jakie jedliśmy. Ale nie można w żaden sposób porównywać zwykłych restauracji do tej. Miejsce, wystrój, profesjonalizm w każdym detalu, to doświadczenie znane z klasowych restauracji a nie knajpek w zatoczkach. Zwłaszcza, że do żadnego z dań nie można było mieć zastrzeżeń. Były po prostu pyszne.

Bobovišća

Wioska na zachodnim brzegu wyspy Brač. Prowadzi do niej kręta, wąska zatoka, dobrze osłonięta z praktycznie wszystkich kierunków. Można stanąć na bojce w północno-wschodniej odnodze, my jednak lubimy wpłynąć aż do końca i stanąć bezpośrednio przez Konoba Vala (stoliki są przy samych jachtach). Zatoczka może wydawać się wąska, ale śmiało można tam wpłynąć i 51-stopowym Gib Sea i Lagoon 42. Są muringi, prąd, woda płatna dodatkowo. Warto wcześniej zarezerwować miejsce, bo przypływając wieczorem raczej trudno o wolne miejsce.

Niestety ostatnia nasza wizyta w Konobie Vala (wrzesień 2020) nie była udana. Stek z tuńczyka przepieczony, kalmary źle oczyszczone. Bardzo dobra była pizza. Może mieliśmy pecha, bo wcześniej zawsze byliśmy zadowoleni. Przy kolejnej wizycie planujemy przetestować nieźle zapowiadającą się Konoba Kogula, nieco dalej w głębi lądu, tuż obok niewielkiego placu zabaw.

Zaklopatica

To mała, malownicza zatoka w północnej części wyspy Lastovo. Dzięki wysepce od północy, jest bardzo osłonięta i bezpieczna. Wewnątrz znajduje się kilka restauracji, najczęściej z własnymi muringami, prądem i wodą oraz boje Parku Narodowego Lastovo. Gościliśmy w jednej z nich – Konoba Santor. Możemy śmiało polecić. Miła obsługa i rodzinna atmosfera, piękny widok z tarasu na zatokę, a wszystkie dania – ośmiornica spod peki, kalmary, dorada, cevapi – świeże i smaczne.