W zasadzie… tak. Chorwacja była i jest popularnym kierunkiem turystycznym, nie tylko żeglarsko, ale także, a może przede wszystkim, jeśli chodzi o wypoczynek stacjonarny. W Chorwacji znajdziemy mnóstwo hoteli w różnym standardzie, ośrodków, biwaków, prywatnych kwater i apartamentów. Chorwacja ma rzeszę zwolenników i stałych bywalców, do których i my należymy. Mimo obiektywnego wzrostu cen przez ostatnie dwie dekady. Pod koniec lat 90-tych ceny w Chorwacji były nawet niższe niż nad polskim morzem. Potem poszybowały do góry. Ale też w ostatnich kilku latach Bałtyk mocno nadgonił. A jednak pogodą, ciepłą wodą i widokami Adriatyk wygrywa w naszej ocenie zdecydowanie. I to jeśli chodzi o “zwykłe” wczasy, bo jeśli chodzi o żeglarstwo, to oczywiście nie ma co porównywać polskiego wybrzeża z Chorwacją, a co najwyżej Grecję, Włochy czy Hiszpanię (Dlaczego Chorwacja).
Ceną popularności są m.in. wysokie ceny – począwszy od cen w gastronomii, przez atrakcje turystyczne, na cenach marin kończąc. Z naszego doświadczenia ceny w konobach są średnio 2x wyższe niż w Polsce. Standardowa cena dania to w przeliczeniu 70-150 kun. Oczywiście zależy, czy decydujemy się na zwykłą pizzę, mięso, owoce morza czy ryby i jakie to są dania. Zwykle za kolację wydajemy ok. 500 kun za 4-osobową rodzinę, choć zdarzało nam się wydać o ponad 1000 kun za najbardziej odjechaną kolację w MS Restaurant (Zatoka Saplunara, Mljet), którą mimo to bardzo polecamy 🙂

Przykładem jak zmieniają się ceny atrakcji turystycznych może być np. wzrost ceny biletu na zwiedzanie murów i twierdz w Dubrovniku z 50 kun na 200 kun (zmiana nastąpiła 1. lipca 2020).

Na żaglach największym kosztem będą niewątpliwie mariny. Za postój naszego ulubione Lagoon 42 (Jaki katamaran wybrać) płacimy od kilkuset (Bobovisca), przez 800-1200 kun (Hvar, Marina Frapa Dubrovnik) do ponad 1500 kun (Korcula, Zadar) za dobę postoju. To dużo. Zwłaszcza porównując do cen marin w Grecji. Natomiast zwykle za ceną idzie przyzwoita jakość i bezpieczeństwo postoju, dobra obsługa i pomoc w cumowaniu, bezpłatne i zadbane sanitariaty, woda, prąd, itd.
Metodą obniżenia kosztów są postoje na kotwicy, na bojkach (zwykle płatnych) czy przy restauracjach z własnymi bojkami/muringami, gdzie postój jest zwykle bezpłatny dla klientów. Lepiej wydać kasę na jedzenie niż na postój 🙂

Czy coś w Chorwacji jest tańsze? Albo przynajmniej nie tak drogie? Jasne. Żywność w sklepach, warzywa, owoce – tu ceny są raczej podobne do tych w Polsce czy w Grecji. Niektóre produkty są nawet tańsze, a na pewno lepszej jakości. Raczej nie zapłacimy więcej za alkohol. Zapłacimy też prawdopodobnie mniej za sam czarter! Ceny czarteru porównywalnych jednostek (wiek, stan, wyposażenie) np. w Grecji są z naszego doświadczenia wyższe niż w Chorwacji. Mniej wydamy też prawdopodobnie za dojazd autem do Chorwacji niż loty do Grecji, zwłaszcza w kilka osób (Jak dotrzeć do Chorwacji).