Jak dotrzeć do Chorwacji

Tak jak pisaliśmy już w Dlaczego Chorwacja – jest wiele możliwych sposobów dotarcia do Chorwacji – od samochodu, przez bus czy autokar, na samolocie kończąc. Można nawet pokusić się o podróż pociągiem, niestety jeszcze nie z Polski, ale z już z Czech – tak. Nasze podróże do Chorwacji to mniej więcej w połowie dojazd samolotem, a w połowie samochodem.

Samolotem podróżowaliśmy najczęściej jeszcze bez dzieci oraz kiedy były młodsze (do 2 lat podróż dziecka jest prawie za darmo). Ze względu na stale zmieniającą się ofertę przewoźników oraz różne miejsca startu, trudno podpowiedzieć konkretne połączeń optymalne dla wszystkich. W naszym przypadku z Poznania sprawdzała się Lufthansa z przesiadką w Monachium lub Frankfurcie (zwykle za 4 osoby w 2 strony z bagażem płaciliśmy poniżej 4tys złotych) lub bezpośrednie połączenia tanimi liniami z Berlina (zwykle ok. 2.5tys złotych). 

Wraz z wiekiem dzieci, ale też ograniczeniami związanymi z pandemią covid, coraz częściej podróżowaliśmy autem. Głównie ze względu na koszty, ale też elastyczność w podróży, większy bagaż i możliwość dodatkowych atrakcji pod drodze. Podróżowaliśmy różnymi trasami, z której każda ma swoje plusy i minusy, a także zwolenników i przeciwników (także wśród naszych załóg):

  1. Poznań, Kłodzko, Czechy, Austria, Słowenia, Trogir (1330km, 13h) – trasa z Poznania najkrótsza, stosunkowo szybka, jednak odcinek od Kłodzka do Ołomuńca bywa męczący (lokalne drogi, góry).
  2. Poznań, A4, A1, Ostrawa, Austria, Słowenia, Trogir (1450km, 13h) – nieco dłuższa trasa, ale czasowo bardzo podobna. Znacznie więcej jedziemy bowiem autostradami. Subiektywnie – mniej męcząca.
  3. Poznań, A4, A1, Żywiec, Słowacja, Austria, Słowenia (1520km, 14.5h) – dłuższa trasa, którą ze względu na ograniczenia w tranzycie w czasie pandemii omijaliśmy Czechy i Węgry. Całkiem niezła jakościowo, głównie autostradami i drogami ekspresowymi. Odcinek z Bratysławy do Żywca jest sukcesywnie rozbudowywany po obu stronach granicy.
  4. Poznań, Świecko, Berlin, Lipsk, Ratyzbona, Austria, Słowenia, Trogir (1700km, 16h) – zdecydowanie najdłuższa trasa, jaką podróżowaliśmy do Chorwacji, którą również ze względu na ograniczenia w tranzycie w czasie pandemii omijaliśmy Czechy, Słowację i Węgry. Niewątpliwą zaletą jest jazdą wyłącznie autostradą – od wjazdu w Poznaniu aż po zjazd Prgomet, 20km od mariny. 

Podróżujący autem do Chorwacji wiedzą, że sporym wyzwaniem może być przekroczenie słoweńsko-chorwackiej granicy. Korki zdarzają sie o określonych porach nawet poza ścisłym sezonem. To co polecamy to alternatywne przejście graniczne Zgornji Leskovec. Nawigacje zwykle nim nie prowadzą. Jadąc od strony Słoweni należy zjechać z autostrady za Ptuj, na Lancova Vas. Z kolei jadąc od strony Chorwacji, należy zjechać tuż przed granicą w kierunku Varaždin.

Mimo, że nawigacja raczej Was tamtędy nie poprowadzi, a samo przejście wygląda może dość nietypowo. Dojeżdżając do niego od strony Chorwacji można mieć wrażenie, że wjeżdżamy na czyjś ogród 🙂 Jest to jednak zupełnie normalne przejście graniczne, dostępne dla wszystkich obywateli EU, otwarte wg oficjalnych informacji całą dobę. Warto zaryzykować – nam zdarzyło się nadrobić nawet godzinę.

Z ciekawostek możemy też opisać jedną z naszych podróży busem. Wynajęliśmy komfortowego, 8-osobowego Forda Turneo Custom, z mocnym silnikiem, automatyczną skrzynią biegów, ogromnym bagażnikiem i mnóstwem udogodnień dla kierowcy i pasażerów. Wykonaliśmy przejazd non-stop, bez noclegów, zmieniając się co kilka godzin za kierownicą. Sama jazda była dłuższa niż osobówką, ale mniej męcząca niż gdyby auto prowadził jeden kierowca i raczej wygodniejsza dla pasażerów.

Mimo kosztu wynajmu busa (2500zł za 10 dni) i większego spalania niż pojedynczej osobówki (blisko 11l/100km), podróż wyniosła nas mniej, niż gdybyśmy mieli jechać dwoma autami. Oszczędność wynikała z kosztów paliwa, winiet (z wyjątkiem Słowenii, tam bus płaci podwójnie) i parkingu, oraz przede wszystkim rezygnacji z noclegów w obie strony.