Jaki katamaran wybrać

Pierwszy nasz rejs na katamaranie, na Cykladach, był komercyjny i na wybór nie mieliśmy wpływu. Żeglowaliśmy Lagoon 380 „Vienna” z Aten, który był optymalny dla 8-osobowej załogi. Pływał dobrze, przy sprzyjającym wietrze nawet 9-10 węzłów. 

Na nasze własne rejsy trzeba już było dokonać wyboru, a doświadczenie mieliśmy dosyć skromne. Szukaliśmy katamaranu w naszym zasięgu cenowym, możliwie dobrze wyposażonego i niezbyt wiekowego. Trafiliśmy bardzo dobrze, bo chyba na najlepiej wyposażony katamaran, na jakim do tej pory żeglowaliśmy – Lagoon 42 Ginger I z Trogiru – w świetnej cenie (majówka).

Mieliśmy do dyspozycji klimatyzację, generator, lodówkę w kokpicie oraz duże dinghy z 20-konnym silnikiem. I olbrzymią przestrzeń w porównaniu do Lagoon 380, która wynikała nawet nie tyle z różnicy w długości (11.6m vs 12.8m) co z szerokości (6.5m vs 7.7m).  Katamaran był wyposażony w dwa mocne, 57-konne silniki, które pozwalały na komfortowe manewry i przeloty (dziś już wiemy, że niektóre Lagoon 42 mogą mieć mniejsze, 45-konne silniki, na co zwracamy uwagę). Warto w tym miejscu dodać, że żeglowaliśmy w 11 osób, sześcioro dorosłych i pięcioro, w większości małych dzieci (rok, 2, 4, 8 i 14 lat).

Przed kolejnym rejsem patrzyliśmy więc przede wszystkim na czterdziestki dwójki. Okazało się niestety, że w pożądanym przez nas terminie wrześniowym ceny Lagoon 42 są znacznie wyższe niż się spodziewaliśmy. Mieliśmy tym razem żeglować w dziewiątkę, dlatego po poszukiwaniach wybór padł na nieco mniejszą jednostkę – Lagoon 39 Nirvana z Biogradu na Moru.

Ku naszemu zaskoczeniu, z przestrzenią nie było tak źle. Lagoon 39 jest bardzo optymalnie rozplanowaną jednostką. Nieźle pływa, łatwo się nią manewruje. Dla załogi 9-osobowej – pięcioro dorosłych i dzieci 1, 2, 4, 8 lat – było optymalnie. Szczególnie, że na Lagoon 39 odkryliśmy, że kabiny skiperskie mogą być połączone drzwiczkami/śluzami z kabinami dziobowymi. Skiperki pokochały nasze dzieci, co dało nam dodatkowe miejsca do spania i większą elastyczność w przyszłym planowaniu załóg.

Od tego czasu pływamy… tylko na Lagoon 42 😊 Miewamy nawet załogi 11-12 osób, ale wszyscy śpimy w kabinach – głównie dzięki skiperkom. Mamy nawet swoją autorską bazę danych katamaranów z przejściami do skiperek (co nie jest standardem, a i często nie wynika z opisu czy zdjęć jachtu). Najmłodsze dzieci śpią z rodzicami w kabinach rufowych, które mają ogromne koje 2.0m x 1.7m

Bardzo lubimy np. Lagoon 42 Mitra z Navigare w Seget Donji. Jako jedna z niewielu ma osłony wokół całego kokpitu, co bardzo się przydaje, zwłaszcza w maju, ale też i we wrześniu czasem korzystamy z tego udogodnienia. Zresztą akurat Navigare Yachting ma dla nas jeszcze kilka zalet – bardzo nam pasuje pakiet all-inclusive, który zawiera m.in. pościel, ręczniki, silnik do dinghy, ale też podatek turystyczny i przede wszystkim ubezpieczenie (zwolnienie) z kaucji. Dzięki temu możliwe dzięki temu szybkie check-iny i check-outy i nie musimy się przejmować żadnymi ewentualnymi szkodami na jachcie. 

Lagoon 42 Mitra

Po ostatnim rejście we wrześniu 2021 roku naszym ulubionym katamaranem został Lagoon 42 Best Q1 z firmy Q-Yacht, który tym zasłużył nawet na własną stronę 🙂 Katamaran jest bardzo zadbany i wyposażony. Pięknie prezentuje się teakowy pokład, który dodatkowo jest dużo przyjemniejszy w użytkowaniu niż laminat. Wnętrze jachtu w ciemnym drewnie również wygląda lepiej od najczęściej spotykanej, jasnej wersji. Wygodne są elektryczne toalety (wszystkie 4), trzecia lodówka w kokpicie, ekspress Nespresso, kostkarka i klimatyzacja (niestety tylko w mesie). Ale chyba najważniejszą zaletą był opcjonalny żagiel Code 0, który pozwolił nam żeglować nawet na słabych wiatrach, dając przy tym dużo frajdy.

Lagoon 42 Best Q1 z Code Zero

Czy nie rozglądamy się za zmianą? Oczywiście! Chodzą nam po głowie różne pomysły, zwłaszcza kiedy mamy więcej chętnych na rejs niż może pomieścić Lagoon 42. Wiemy też, że nasze dzieci rosną i coraz trudniej będzie nam spać w takim układzie w 12 osób. Czasem patrzymy na nowe Lagoon 40 (gdyby pływać znów w 9-11 osób), czasem na  Lagoon 50 (zdarzają się nawet wersje 14-osobowe). Choć nie ukrywam, że na razie wciąż nam najbliżej do Lagoon 42, który jest popularny i rozsądny cenowo, optymalny dla nas. Polubiliśmy też sztywny daszek nad sterówką, co ułatwia obsługę grota i daje możliwość szczelnego zamknięcia sterówki. Więc może kiedyś Lagoon 52S 😊