W Chorwacji pływamy zwykle dwa razy do roku – na wiosnę i na jesieni. Na rejsy bez dzieci, na jednokadłubowcach, wybieraliśmy zwykle polską majówkę i koniec sezonu, czyli przełom września i października. Zdarzało nam się pożeglować nawet w drugim tygodniu października.

Teraz, z dzieciakami, staramy się celować w lepszą pogodę i cieplejszą wodę, nawet kosztem wiatru. Wiosenne rejsy to zwykle polska majówka, ale w 2021 pierwszy raz zdecydowaliśmy się na wyjazd tydzień później. I był to tydzień naszej najlepszej dotychczas, wiosennej pogody w Chorwacji. W zasadzie bezchmurne niebo i ponad 20 stopni każdego dnia, 2-3 dni z jakimś wiatrem, lekka mżawka jednej nocy i w dzień pakowania się do auta. Bardzo mało turystów i żeglarzy, na co pewnie złożył się też covid. Pewnie w przyszłości będziemy starać się te wiosenne żagle opóźniać, może nawet do długiego weekendu czerwcowego.

Na jesieni z kolei z roku na rok wybieramy się coraz wcześniej. W 2020 roku startowaliśmy 19. września. Korzystaliśmy z ciepłej wody i mnóstwa słońca, choć już trochę burz i deszczy, no i dość krótkie dni. W 2021 zdecydowaliśmy się na start jeszcze wcześniej, 11. września. Liczymy na jeszcze bardziej letnią pogodę, nastawiamy się na liczne kąpiele i nieco dłuższy dzień. Mamy nadzieję, że nie będzie już tłumów jak w sezonie, a na brak wiatru planujemy zaradzić wynajęciem dodatkowo Code 0.